Niewyjaśnione

 Ramapithecus powstanie czlowieka Naukowcy kilkanaście lat temu twierdzili, że około 4 mln lat temu osobniki rodzaju ramapitek zeszły z drzew w celu poszukiwania pożywienia. Tym samym rozpoczął się początek ewolucji Homo sapiens. Miało to miejsce na trawiastych sawannach Afryki. Miał być przodkiem australopiteków.

Dzisiaj te dane zostały skorygowane i uważa się, że 12,5 - 8,5 mln lat temu ramapitek żył na terenie Indii i Afryki. Szczątki ramapiteków odkryto w Kenii i Pakistanie. Obecnie twierdzi się, że bliżej są w pochodzeniu orangutanów.

 Pytanie: skąd wziął się ramapitek i ile czasu siedział na drzewach? Na pewno nie trwało to 2 lata, ani 20. Istnienie gatunku liczy się w tysiącach lub więcej lat - nie wiem. Jednym słowem, osobniki te obgryzły wszystkie liście drzew i nie miały co jeść. No, może w okresie suszy mogło to być prawdopodobne, ale gdy przyszedł okres deszczowy drzewa na pewno odzyskały listowie. Idąc dalej, gdy zabrakło liści ramapitek zaczął jeść trawę. Pytanie do tych zdolnych naukowców, co sie stało, że gdy przyszły deszcze, ramapitek nie wrócił na drzewo. Czy stąd wzięło się powiedzenie "Spadaj na drzewo"? Jestem przekonany, że małpy wtedy już były, a te, dalej siedzą na drzewach.

Naukowcy uważali, że naszym przodkiem był małpolud. Od niego ma pochodzić sześć gatunków człowiekowatych. Z nich natomiast wyodrębnione zostały 2 odrębne rodzaje australopitek (małpa z Południa) i Homo (człowiek). Uważa się, że egzystowały one równolegle.

Pytanie: czy mam przez to rozumieć, że 6 par powiedziało - tworzymy nowe gatunki człowiekowatych i sobie, się stworzyli. Dalej, jedna część powiedziała: my będziemy australopitekami, a druga część powiedziała: my będziemy Homo. I tak się stało?

Następnie uczeni wymyślili Homo habilis. Poinformowali resztę plebsu, że ten pierwszy posługiwał się narzędziami. Kolejnym wytworem wyobraźni naukowców był Homo erectus - ten według naukowców posługiwał się narzędziami (jak to określają) w sposób bardziej wyrafinowany, a także potrafił posługiwać się ogniem. Dalej, naukowcy powiedzieli nam, że 500 000 lat temu Homo erectus zmądrzał o 30%. Dzięki temu przejął władzę w walce o byt. Tak twierdzą naukowcy, chociaż nie znają przyczyn takiej sytuacji. Chcąc to wyjaśnić, spłodzili hipotezę o deszczu meteorytów, który miał spowodować szereg mutacji genetycznych, dzięki temu zwiększył się poziom intelektualny "człowieka", czyli meteoryty miały się przyczynić do wzrostu (powiększenia się) mózgu człowieka.

Pytanie: dlaczego deszcz meteorytów spowodował zwiększenie tylko mózgu człowieka? Czy inne stworzenia nie mutowały? Dlaczego inne stworzenia nie zmądrzały?

Uważa się, że mózg jest "największą tajemnicą wszechświata". Składa się z 14 miliardów komórek w korze mózgowej, tworząc niezwykle skomplikowaną strukturę, której nowe technologie komputerowe nie są w stanie naśladować. My, jako ludzie, nie jesteśmy w stanie wykorzystać w pełni naszego mózgu. Stwierdzono, że mózg, w przeciwieństwie do pozostałych narządów, nie ulega degeneracji. Niewiadoma i nieznana siła pobudza go ciągle do działania.

Pytanie: jeśli naukowcy stwierdzili, że nie jesteśmy w stanie wykorzystać pełnych możliwości naszego mózgu, to dlaczego ta nieużywana część mózgu nie zanika? Ponoć takie są prawidła "ewolucji". Jeśli od 4 milionów lat nie używamy całego mózgu, to ten w tym czasie powinien zanikać, a nie się rozwijać.

Nie znając powodów, naukowcy uznali, Homo erectus wyewoluował w Homo sapiens. Miało to miejsce około 100 000 lat temu. Ponoć był tak mądry, że przetrwał ostatnie zlodowacenie, które zakończyło się ok. 10 000 lat temu.

Komentarz: przez poprzednie 3 900 000 lat było kilka lub kilkanaście zlodowaceń. Głupie ramapitek przetrwały, a Homo sapiens musiał zmądrzeć aby przetrwać. W myśl tych teorii ramapitek powinny wymarznąć bo były głupie, więc gdyby to było prawdą nie było by ewolucji w wyniku, której powstał Homo sapiens. Co roku słyszę: była ciepła zima, będą komary i inne robactwo. Śmieję się z tego, ponieważ wcześniej były długie i srogie zimy, więc to wszystko powinno wymarznąć, nie wspominając z epoce lodowcowej. Jak coś wymarza lub ginie to go nie ma - tak jak dinozaurów.

W okresie zakończenia zlodowacenia, umiejscowiono powstanie pierwszych społeczności. Wtedy ponoć Homo sapiens postanowił, że będzie budował ufortyfikowane miasta. Przestanie polować i zajmie się rolnictwem. Takie bajki serwuje nam "oficjalna archeologia", czyli nauka. Oprócz naukowej (oficjalnej) archeologii istnieje nieoficjalna archeologia, nazywana zakazaną archeologią. W ostatnich 150-200 latach odkryto bardzo dużo faktów, które przeczą wyżej przedstawionemu opisowi powstania człowieka na Ziemi. Naukowcy nie chcą o tym mówić i unikają rozmów na ten temat, ponieważ nie są w stanie zająć stanowiska w tej sprawie. Uważa się, że te fakty powinny zostać dogłębnie zbadane, a cała hipoteza powstania człowieka powinna zostać zweryfikowana.

Tak uważano kilkadziesiąt lat temu. Mijają lata, dziesiątki lat i na szczęście powoli te teorie się zmieniają. Wydłuża się okres, w którym istoty podobne do człowieka zamieszkiwały ziemię. Koryguje się, że ten i tamten wcale nie pochodzi od tego, czy tego. Jednym słowem nic w dalszym ciagu nie wiadomo. Według zakazanej archeologii, istnieją wykopaliska, które wskazują, że człowiek pojawił się na naszej planecie znacznie wcześniej niż uważa oficjalna "nauka". Ponoć znaleziono wiele artefaktów, które sugerują, że ludzie "pierwotni" m.in. z terenów dzisiejszej Tanzanii, w epoce kamienia charakteryzowali się inteligencją podobną do współczesnego człowieka. Jeśli tak było, to najprawdopodobniej byli w stanie mieć większe "osiągnięcia cywilizacyjne" niż te, które im się przypisuje.
Wszystkie teorie zostały stworzone na zasadzie wykopalisk. Załóżmy, że dzisiaj na Ziemi nie tak dużo ludzi. Przylatują na ziemię przybysze z innych planet i widzą goryla, orangutana, pawiana, szympansa, pigmejmejkę. Jakoś nie natrafili na człowieka. Odlatują i informują swoje społeczeństwo, że na Ziemi nie ma ludzi.

Podsumowanie: istnieje bardzo duża ilość znalezisk zaliczanych do grupy zakazanej archeologii, jak np. gładka kula, jakby łożyskowa znaleziona w pokładzie węgla, ślady człowieka obok śladów dinozaurów, co mogło wskazywać, że albo człowiek mógł polować na dinozaury albo odwrotnie. Naukowa teoria ewolucji jest dla mnie kiepską bajką. Dopóki nie zostanie zdjęta górna warstwa powierzchni Ziemi do głębokości ok. 50 m. i grudka po grudce nie zostanie przeczesana, dotąd nie można twierdzić, że coś było, albo czegoś nie było. To samo trzeba zrobić z dnem mórz i oceanów. Na dnie mórz również są ślady istnienia człowieka. Niestety, mam w tym miejscu złą wiadomość. NIGDY tego nie zrobimy i nigdy nie dowiemy się skąd pochodzimy i jakie były nasze początki. No chyba, że ........ weźmiemy pod uwagę kosmitów. Ale to już inna bajka.

Oficjalna teoria powstania człowieka jest równie szalona, jak ponizej przedstawiona przez Daniela Lee.

ewolucja wg daniela lee

Źródło: www.daniellee.com

Komentarze   

0 #1 profile 2018-11-01 07:51
Need cheap hosting? Try webhosting1st, just $10 for an year.

Cytować

Dodaj komentarz

Dodaj swój komentarz lub uwagę.

Kod antyspamowy
Odśwież

DMC Firewall is a Joomla Security extension!